pracowałem z content mill: oto, czego się nauczyłem

w grudniu 2015 roku zrobiłem coś nie do pomyślenia.

byłem w drugim miesiącu pracy na pełnym etacie i mieszkałem w Londynie, co, mogę potwierdzić, jest tak drogie, jak mówią. Moje oszczędności znikały zbyt szybko jak na mój gust. A kiedy miałem pracę, to nie wystarczyło na opłacenie rachunków.

postanowiłem więc dołączyć do content mill.

Plan: z błędnych nadziei, zapału i naiwności

młyny treści są trochę jak Marmite w świecie freelancingu. Jesteś skłonny znaleźć mnóstwo artykułów online, które mówią, aby trzymać się z dala za wszelką cenę, i mnóstwo innych mówi, że nie są tak złe, jeśli wiesz, jak sprawić, by działały dla ciebie.

OK więc może to raczej życie z szumem w uszach. Ale jestem pewien, że rozumiesz.

w każdym razie.

osobiście byłem na płocie, kiedy postanowiłem dołączyć. Wiedziałem, że źle zapłacili. To było oczywiste. Ale zawsze optymista, myślałem, że uda mi się. Więc zrobiłem kilka badań i wybrał jeden, który miał lepsze niż średnia ocen i zapłacić (używam „lepiej” bardzo obficie tutaj).

wtedy sformułowałem plan.

to było dość proste. Przyjmowałbym od 15 do 20 artykułów tygodniowo. Za 20 funtów za pop (niewiarygodne, aby myśleć, że to było rzeczywiście lepsze niż to, co wiele innych młynów zapłacił w tym czasie), praca będzie netto mnie £400 tygodniowo, lub około £1,600 miesięcznie. Nie za bardzo.

w międzyczasie, ciągle rzucałem, aby znaleźć lepszych klientów, używając najlepszych artykułów, które zrobiłem dla młyna jako części portfolio(gdzieś czytałem, że jest to możliwe i że w niektórych przypadkach masz nawet wiersze).

zanim sie zorientowalem, bylbym poza młynem, pisal dla duzych klientow i toczyl.

spokojnie, spokojnie. Prawda?

cóż, nie trzeba geniusza, aby zobaczyć, dlaczego mój plan został skazany od samego początku.

ale zróbmy to.

problem, jak teraz wiem, polega na tym, że mój plan opierał się na błędnych przesłankach. Mianowicie:

  • zakochałem się w tym starym kasztanie””Pomyślałem więc, że natychmiast wypełnię mój rurociąg stałym strumieniem pracy.
  • biorąc pod uwagę, ile płacą, spodziewałem się, że praca będzie w miarę łatwa do wykonania.
  • myślałem, że będę miał czas, aby zaplanować mój tydzień i zaplanować pracę, aby móc również oferować i obsługiwać innych klientów.
  • założyłem, że uda mi się wykorzystać przynajmniej część prac z mojego portfolio

mogę to zwalić na młyn i powiedzieć, że mnie wprowadzili w błąd. I to nie byłoby daleko od celu. Większość młynów przyciąga cię z obietnicą „dużo pracy” i „możliwości rozwoju własnego”, tylko po to, aby rzeczywistość uderzyła cię w głowę, gdy jest za późno.

ale bądźmy szczerzy. Byłem 33-latkiem, rzekomo dojrzałym DOROSŁYM. Powinienem wiedzieć lepiej. Więc z perspektywy czasu, winię to za gorliwość, brak doświadczenia i stos rachunków, które musiałem zapłacić.

Rekrutacja

proces aplikacyjny był dość prosty. Wypełniłem formularz online z moim imieniem, e-mailem i linkiem do mojej strony internetowej i to było to.

skontaktowali się tydzień później. Byli zadowoleni z radzenia sobie i poprosili mnie o napisanie artykułu testowego, za który zapłacą, nawet jeśli nie zostanę zaakceptowany. Utwór był prosty, a ja go rozwaliłem w jakieś dwie godziny. Pokochali to, zapłacili mi szybko i wysłali mi umowę serwisową do podpisania.

jak na razie dobrze. Wszystko szło zgodnie z planem.

czas na Crunch

po tym, jak wszystko się zaczęło, nadszedł czas, aby zwinąć rękawy Od Piżamy i zabrać się do pracy. Niestety, to tutaj mój plan zaczął się rozpadać jak domek z kart.

po pierwsze, mój rurociąg nie był natychmiast wypełniony pracą. To było bardziej jak bardzo powolne struganie.

oczywiście nie jest to szczególnie szokujące. W przypadku większości klientów, z którymi pracuję, zaczynamy powoli testować wody i przystępujemy do większych projektów tylko wtedy, gdy oboje jesteśmy pewni, że jest to dobre dopasowanie. Niemniej jednak byłem zaskoczony, jak długo trwało budowanie rozpędu.

wytrzymałem 6 tygodni na młynie (tak kolejny spoiler wiem. Ale założę się, że wiedziałeś, że to nie skończy się dobrze, prawda?). Ale w szczytowym momencie przydzielono mi tylko trzy sztuki tygodniowo, co oznacza, że otrzymałem ogromną sumę 60 funtów tygodniowo za moje wysiłki.

jak to się stało, to było błogosławieństwo w przebraniu.

wszystkie prace i więcej prac

prace będą przydzielane w każdy czwartek wieczorem. Z niedzielnym terminem.

więc to był mój weekend.

wszystkie prace były również pisane ghostwritten, co sprawiło, że moje nadzieje na zdobycie jakichkolwiek elementów portfolio zostały zaspokojone. Żeby było sprawiedliwie, można było zdobyć byliny. Tak się złożyło, że przydzielono mnie do projektów, których klienci chcieli ghostwritten. Nazwij to szczęściem losowania.

ale, co więcej, nie jest przesadą powiedzieć, że rażąco nie doceniłem ilości pracy.

większość artykułów, które miałem napisać, była przeznaczona dla publiczności B2B. I chociaż dotyczyły tematów, z którymi byłem obeznany (poprosili mnie o wybranie tematów, z którymi mogłem sobie poradzić, zanim zacząłem), nadal musiałem włożyć pracę. Mam na myśli badania, przyswajanie pojęć, a następnie pisanie.

również błędnie założyłem, że wszystkie artykuły mają limit 500 słów. Ale ich instrukcje dla każdego artykułu było to, że musi być „tak długo, jak to konieczne.”

to oczywiście miało sens. Zawsze myślałem, że twój typowy post 500-word jest powierzchowny i nie wnosi dużej wartości. A kiedy piszesz dla publiczności B2B, nie możesz ujść na sucho powierzchowności. Musisz zanurkować głęboko i pokazać, że znasz się na rzeczy.

ale nie zapominajmy o kontekście.

mówimy o solidnym 8 godzin lub więcej pracy, aby dostarczyć wysokiej jakości kawałek. To bardzo szybki zwrot (trzy dni, z których dwa to sobota i niedziela, a masz kolejne 2 sztuki z tym samym terminem do zrobienia).

i dostajesz 20zł za swoje starania.

policz sobie.

kiedy myślałem, że mnie nie ma, wciągają mnie z powrotem w

praca nie skończyła się, gdy skończyłeś pisać. Byłeś również odpowiedzialny za pozyskiwanie zdjęć royalty-free do artykułu.

i trzeba było zgłosić każdy kawałek do edycji.

oczywiście, gdy jesteś copywriterem, edytowanie jest faktem. Nigdy nie poproszono mnie o żadną poważną operację. Często otrzymywałem pasywno-agresywne nuty. Takie rzeczy jak ” było OK, ale miałeś literówkę.”lub przerażające” nie zaczynaj zdań od i ” wpisz-komentarze.

to będzie jak drobna skarga. Przez całą karierę mówiono mi o wiele gorzej.

ale po raz kolejny chodzi o kontekst.

nigdy nie należy przyjmować wniosków o zmianę osobiście. Ale kiedy właśnie zrezygnowałeś z 8 + godzin weekendu za £20, a jedyne, co mają ci do powiedzenia, to to, że miałeś jeden błąd ortograficzny w kawałku słowa 1500+, to o wiele łatwiej powiedzieć niż zrobić.

refleksje i wnioski

więc czy żałuję? Zrobiłbym to jeszcze raz? Polecam?

to już było powiedziane i mogę to potwierdzić. Ostatecznie młyny treści korzystają tylko z siebie. Nie klientów. Nie ty.

mówiąc prościej, młyny treści po prostu nie sprzyjają dostarczaniu dobrej pracy. Kiedy masz do czynienia ze skomplikowaną tematyką, szybkim obrotem i niską płacą, musisz iść na skróty. To nieuniknione. W przeciwnym razie niemożliwe byłoby dostarczenie jednego, nie mówiąc już o kilku sztukach na czas (chyba że pracowałeś non-stop 24/7).

oznacza to:

  • mniej czasu na prowadzenie badań
  • mniej czasu na absorbowanie pojęć
  • mniej wysiłku włożonego w uzyskanie kopii w sam raz

oczywiście, klient nie przyniesie korzyści ani nie uzyska najwięcej za swoje pieniądze dzięki takiemu podejściu. Oni po prostu dostaną kopię podrzędną od przepracowanego i nękanego copywritera.

a praca w content mill na pewno nie przynosi ci korzyści.

jasne, dostaniesz pracę bez żadnego marketingu. I możesz nawet dostać kilka kawałków, które możesz umieścić w swoim portfolio.

ale czy warto się stresować?

ostatecznie wszyscy chcemy wykonywać pracę, z której możemy być dumni. Praca, która naprawdę pomaga naszym klientom osiągnąć ich cele. Aby to zrobić, potrzebujemy odpowiednich warunków. Solidny brief. Czas na odpowiednie badania. Czas pomyśleć i wykonać kopię. I tak, uczciwa zapłata za nasze wysiłki.

Zaufaj mi. Content mills tego nie znajdziesz.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.